• Artykuł
  • Publikacja: 01.09.2022
  • Edycja: 30.11.-0001
  • 0 
Bloger książkowy – promotor czytelnictwa i sojusznik bibliotekarza

Kim jest bloger książkowy, wie niemal każdy. Najogólniej to osoba, która prowadzi stronę internetową lub profil na portalu społecznościowym, gdzie zamieszcza wpisy na temat literatury szeroko pojętej. Wpisy to m.in. zapowiedzi i recenzje książek, wywiady, czaty i spotkania online z autorami, relacje ze spotkań autorskich, targów książeki i różnorodne konkursy, w których nagrodami są oczywiście książki. Myślę, że nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że bloger książkowy i bloger literacki to wyrażenia, które można stosować zamiennie.

Dopóki sama nie poznałam blogerów książkowych, dopóty nie wiedziałam, jak wielka jest ich rola w promowaniu czytelnictwa. Każdy blog ma bowiem grono, czasem bardzo liczne, obserwujących, komentujących czy tylko lajkujących kolejne posty. Być może czasami jest to samo kliknięcie i nic więcej, ale bardzo często osoba czytająca wpis sięga po polecanego autora lub tytuł. Sama tego doświadczyłam, sięgając po „Czarną wołgę. Kryminalną historię PRL” Przemysława Semczuka, skutecznie zareklamowaną przez blog Książki Sardegny (https://ksiazki-sardegny.blogspot.com/). A ilu czytelników rocznie sięga po książki polecane przez blogi? Ilu wypożycza je z biblioteki, ilu kupuje w księgarni? Prawdopodobnie takich badań jeszcze nie przeprowadzono.

Inna blogerka, a raczej dwie blogerki, bo wspólnie prowadzą stronę i profil na Facebooku pod nazwą Czytam dla Przyjemności (https://czytamdlaprzyjemnosci.pl/ ; https://www.facebook.com/cdpczytamdlaprzyjemnosci), niemal co tydzień organizują spotkania online zatytułowane jako Rozmowy przy Kawie, których gościem jest pisarka lub pisarz. Prowadząca rozpoczyna krótką rozmową z zaproszonym gościem, by następnie przejść do pytań zadawanych w trakcie transmisji przez uczestników spotkania. Żadne spotkanie online nie zastąpi tego tradycyjnego, ale nie zawsze dany pisarz jest akurat w naszej okolicy, często biblioteki są ograniczone kosztami, więc pozostaje zaoferowanie czytelnikom spotkania online. Można to zrobić, m.in. informując o spotkaniu z autorem u danego blogera książkowego. Co więcej, blogerzy literaccy często pojawiają się na tradycyjnych spotkaniach organizowanych w bibliotekach publicznych, by relacjonować je na żywo albo szeroko opisać na blogu, ilustrując zdjęciami. To nie tylko promocja autora, ale i naszej biblioteki. Warto ich zatem zapraszać. Jeśli nie ma pytań z widowni, bloger książkowy na pewno je zada ;)

Wywiady z pisarzami pozwalają czytelnikom lepiej poznać autorów. Blogerzy książkowi często sięgają po tę formę. Pisarzy pytają zazwyczaj o to, co najbardziej interesuje odbiorców. Plany, kontynuacje, inspiracje. Odkrywają przed nami prywatne oblicze pisarzy, oczywiście na tyle, na ile autor pozwoli. I to wszystko znowu ilustrowane fotografiami, wkomponowane w urozmaicone, przyciągające oko grafiki, tak jak np. w Zapiskach przy Kawie (https://www.facebook.com/Zapiski-przy-Kawie-114387647015491).

Patronat medialny to kolejny element działalności blogerów. Dzięki temu autorzy, zwłaszcza ci debiutujący i dopiero zdobywający popularność, mogą liczyć na reklamę i wsparcie w promowaniu swoich książek, najczęściej powieści. Wpisy z fragmentami książek, przybliżenie sylwetki autora czy też banalne, zdawałoby się, odliczanie do premiery, są formami, które zachęcają czytelników do przeczytania danego tytułu, skierowania kroków do najbliższej biblioteki.

Aby przybliżyć czytelnikom, ale też niektórym bibliotekarzom „zjawisko” blogera książkowego 12 maja 2021 roku w ramach XVIII Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek, przebiegającego pod hasłem „Znajdziesz mnie w bibliotece” zorganizowałam spotkanie online (był to czas pandemii) z Zuzanną Kubacz, autorką wspomnianego już tutaj bloga Książki Sardegny (link do spotkania: https://www.facebook.com/236591046406192/videos/585321136204523).

Dopóki sama nie zaczęłam poznawać blogerów książkowych, ale też z nimi współpracować i jako bibliotekarka, i jako pisarka, zupełnie nie doceniałam ich roli dla czytelnictwa. Wymieniłam tutaj zaledwie kilka blogerek, znam ich dużo więcej. O wielu blogerach literackich pewnie jeszcze nie słyszałam, wielu poznam w przyszłości. Tych, których znam, blogują bezinteresownie, w wolnym czasie, robią do z miłości do książek i czytania. Nawiązują współpracę z wydawnictwami, pisarzami, autorami, a także w swoim własnym blogerskim świecie. Czytają, recenzują, zachęcają do sięgania po konkretne tytuły, często dzielą się posiadanymi książkami (wspomniane konkursy, akcje charytatywne, prezenty bez okazji, dary do bibliotek), organizują book toury. Nie boję się stwierdzenia, że są sojusznikami bibliotekarzy, bo nasze cele są wspólne: promocja czytelnictwa.

Ten artykuł miał pojawić się wczoraj, 31 sierpnia, kiedy to obchodzimy Międzynarodowy Dzień Blogów, ale myślę, że blogerzy książkowi wybaczą mi tę formę spóźnionych życzeń.

Zdjęcie to zrzut ekranu ze wspomnianego w artykule spotkania online z blogerką Zuzanną Kubacz.

Bloger książkowy – promotor czytelnictwa i sojusznik bibliotekarza